Raz, dwa, trzy nad morze jedziesz ty! – spotkanie blogerskie

To był jeden z tych dni, kiedy Natalka z Bartusiem dali mi nieźle popalić, a ja marzyłam, by choć na chwilę teleportować się na bezudną wyspę.

I właśnie w tym czasie trafiłam na informację o IV Nierutynowym Spotkaniu Secrets of Beauty, organizowanym przez Michała, autora bloga Twoje Źródło Urody. Michał na spotkanie wybrał niezwykle urokliwe miejsce, ośrodek Natura Park w Ostrowie.

Zobaczyć morze jesienią? Poznać osobiście autorów blogów, które odwiedzałam i na moment oderwać się od rzeczywistości? Brzmi kusząco, prawda? Nie zastanawiałam się długo i wysłałam zgłoszenie. Domownicy nie protestowali, bo jak wiadomo uśmiechnięta i wypoczęta mama i żona to szęśliwszy mąż i dzieci.

Wsiąść do pociągu (nie) byle jakiego…

Z Poznania wyruszyłam z Kasią. Droga do Gdyni minęła nam błyskawicznie. W takim towarzystwie nie mogło być zresztą inaczej. Kasia z wielką pasją opowiadała o makijażu i kolorach. Czy wiecie, że jej kolekcja samych szminek z MACa to ponad 100 sztuk? Z każdego jej słowa biła ogromna pasja, widać było, że się zna na tym, co robi i sprawia jej to ogromną przyjemność. Pozdrawiam Cię, Kasiu! :-*

Nareszcie na miejscu

Do Ostrowa dotarłyśmy z dużym poślizgiem wprost na trwające już warsztaty marki Pierre Rene. Stoliki uginały się od kosmetyków. Każdego z nich można było dotknąć, powąchać, przetestować. Muszę przyznać, że mają naprawdę imponujący asortyment.

Czas spać, ale szkoda czasu na sen

Po skończonych warsztatach wszyscy uczestnicy udali się do przydzielonych domków. Były piękne, pachnące drewnem, bardzo ciepłe i przytulne. Ośrodek Natura Park polecam każdemu, kto marzy o odpoczynku pośrodku lasu, z dala od tłumów wczasowiczów.

natura park

Już od progu przywitała mnie Monika. Śliczna, pełna pozytywnej energii, poczułam jakbyśmy znały się od bardzo dawna! Oprócz bloga warto odwiedzić grupę Moniki na FB „uczuleni na hybrydę”, której jest założycielką. Drugą współlokatorką była przesympatyczna Gosia. Późnym wieczorem, a właściwie nocą dotarła do nas Emilka. Z Emilką znamy się już od jakiegoś czasu i często spotykamy.

Nowy dzień, nowe inspiracje

Sobotni poranek rozpoczął się od wykładu firmy Dermo Future Precision. Kojarzyłam tę firmę, kiedyś w Rossmanie natknęłam się na hialuronowy wypełniacz ust. Opakowanie przyciągnęło moją uwagę. Strzykawka, kwas hialuronowy, kurcze szansa na to by mieć ust jak Angelina Jolie! Nic bardziej mylnego. Cały marketing mocno wprowadza w błąd.

Kosmetyk zaczynam oglądać od tyłu

To znaczy od etykiety. Spójrzmy, w składzie kwas hialuronowy znajduje się na szarym końcu, prawdopodobnie w ilości niedostrzegalnej gołym okiem. Najbardziej istotne jest jednak to, iż użyty w preparacie kwas hialuronowy w żadnym wypadku nie będzie posiadał właściwości wypełniających! Kwas hialuronowy używany w kosmetykach różni się od tego wstrzykiwanego w gabinetach medycyny estetycznej tzw. usieciowaniem, czyli długością łańcuchów. Usieciowany kwas hialuronowy stosowany jest przez specjalistów medycyny estetycznej do wypełnień i modelowania twarzy. Nieusieciowany, z krótszymi łańcuchami cząsteczek – tylko do rewitalizacji skóry, na pewno nie da efektu wypełnienia. Tak naprawdę efekt powiększenia daje obecna w kosmetyku kapsaicyna, która rozszerza naczynia krwionośne ust, sprawia , że stają się bardziej czerwone i nieco spulchnione.

Warto jednak zapoznać się z ofertą firmy, zwłaszcza z mezorellerem i kuracją witaminową w postaci czekoladek!

Ścieramy, pocieramy, szorujemy…

Peeling do ciała z firmy Spa Vintage Body Oil oceniam bardzo dobrze. Świetnie nawilża i przepięknie pachnie!

A teraz będzie nieco ekskluzywnie

Bardzo pozytywnie wspominam spotkanie z właścicielką ekskluzywnych kosmetyków Ilua, z Panią Magdaleną Aleksandrowicz. Pani Magda to bardzo energiczna, pozytywna osobą o dużej wiedzy.

Mam tylko jedną małą uwagę. Pani Magda powiedziała, że w domowych warunkach, nie dysponując mieszadłem próżniowym, nie jesteśmy w stanie otrzymać dobrego kremu o prawidłowej konsystencji. Moje doświadczenie nie pozwala mi się z tym stwierdzeniem zgodzić.

Wracając do samych kosmetyków firmy Ilua, są naprawdę godnymi polecenia. Rozpieszczają nie tylko jakością, ale ogromną estetyką, dbałością o każdy, najmniejszy detal. Każdy słoiczek napełniany jest ręcznie, sygnowany imieniem i nazwiskiem osoby, dla ktorej jest dedykowany. Kosmetyki mają krótką datę ważności, ale do klienta trafia zawsze kosmetyk „świeży” wykonany na jego indywidualne zamówienie.

Jim Carrey, Anthony Hopkins, Leonardo Dicaprio, czyli… coś o maskach

Czy słyszeliście o maseczkach Dermaglin bazujących na glince kambryjskiej? Nie przypuszczałam, że firma posiada tak bogaty asortyment. Z pewnością każdy znajdzie coś dla siebie. Pani Ewa krótko omówiła dostępne w asortymencie glinki, znajdzie się coś nawet dla mężczyzn!

(Nie)zwykłe Dermokosmetyki

Plus Dla Skóry to polska marka, która swoje produkty sprzedaje w aptekach. Warto zapoznać się z ofertą firmy. Pani Roksana podkreślała, że dostępne są wyłącznie w aptekach, zwłaszcza prywatnych.

Trzeba tylko pamiętać, że z tego powodu wcale nie muszą przewyższać swoją jakością tych drogeryjnych. Hasła „kosmetyk apteczny”, „dermokosmetyk”, „kosmoceutyk” zostały wymyślone na potrzeby marketingu. Wiele osób myśli, że gdy kupi kosmetyk w aptece, będzie on lepszy, bezpieczniejszy i że ich nie uczuli. Otóż kosmetyki sprzedawane w aptece nie są bezpieczniejsze od tych sprzedawanych w drogeriach, ponieważ wszystkie kosmetyki podlegają tym samym przepisom prawa i żadne przepisy nie regulują kategorii “kosmetyki apteczne”, “kosmoceutyki”, “dermokosmetyki”. Oczywiście producent może stworzyć linię wyłącznie do sprzedaży aptecznej, zawierającą substancję nieobecną w pozostałej jego ofercie, ale nadal jest to zabieg wyłącznie marketingowy.

Brykanie świeczki to coś, co tygryski lubią najbardziej

Bardzo pozytywnie wspominam Pana Jacka Krzanowskiego, włąściciela marki Polskie Świece. Pan Jacek dał się poznać jako osoba z pasją, kompetentna i wyjątkowo sympatyczna. Przed spotkaniem wcześniej zapoznał się nawet z naszymi blogami. Ciekawym i miłym uwieńczeniem wykładu było samodzielne wykonanie wosków palmowych do kominka w ulubionych zapachach.

Na koniec Michał przeprowadził „test w ciemno”. Nie znając ceny, opakowania ani składu miałysmy oszacować cenę pięciu kremów nawilżających z różnych półek cenowych.

Po całym dniu warsztatów przyszedł czas na integracyjnego grilla, podczas którego równocześnie świętowaliśmy urodziny Michała i Margarety. Było bardzo wesoło i mogłam bliżej poznać Kamilę, Anię i Dorotkę. Pozdrawiam Was Dziewczyny! Kamilko, kupiłam pomadkę, ale u mnie już niestety nie ma tak powalającego efektu. Mogłabyś śmiało zostać twarzą firmy.

Ogniska już dogasa blask

W niedzielę po śniadaniu wraz z Kasią i Emilką wyruszyłyśmy w podróż powrotną do Poznania, odwiedzając jeszcze plażę w Jastrzębiej Górze. Tutaj chciałam serdecznie podziękować za podwiezienie i życzliwość Oli.

Nie prezenty, ale nowi znajomi są najważniejsi

Chciałabym podziękować Michałowi za wspaniałą organizację, za trud, który włożył w przygotowanie spotkania oraz ośrodkowi Natura Park za gościnę. Bardzo się cieszę, że mogłam poznać Bożenę – Mamę Trójki i Martę – Mamę Piątki, a także Martę – Mamę w biegu i Izę – Nianio . Dziewczyny łamią stereotypy, można być mamą trójki dzieci czy piątki, wyglądać zjawiskowo i jeszcze rozwijać swoją pasję! Zajrzyjcie koniecznie na blogi dziewczyn, bo bardzo prawdziwie opisujecie cienie i blaski codziennego życia, macierzyństwa. Pozdrawiam Was serdecznie.

A tak już zupełnie na koniec.

Minął już prawie miesiąc od spotkania, a ja chciałam wyróżnić dwa produkty.

Świece, podgrzewacze i woski z fabryki Polskie Świece

Towarzyszyły mi przez wiekszość październikowych wieczorów. Uwielbiam świeczki, uwielbiam zapalić je wieczorem po męczącym dniu, ich widok koi i uspokaja. Do tej pory często zaopatrywałam się głównie w ikei. Mam już jednak porównanie. Po całkowitym wypaleniu wkładów z ikei, tych z Fabryki Świec zostało jeszcze jakieś 3/4. Bardzo miłe zaskoczenie. Panie Jacku, ma Pan nową klientkę Bardzo ważna jest również przystępna cena.

Ostatnio nie rozstaję się z kremem do rąk firmy

Harmonique

Na drugim miejscu w składzie jest masło shea, konsystencja idealna, zapach nienarzucający. Dodam jeszcze tylko, że dużo czasu spędzam w laboratorium i skóra moich dłoni jest naprawdę wymagająca.
Brawo!

Sponsorami spotkania były następujące firmy:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

One thought on “Raz, dwa, trzy nad morze jedziesz ty! – spotkanie blogerskie”